[Podstawy] - Ryzyko jakie niesie trading w pierwszych 15 - 30 minutach sesji

naotwarciu

 

Trading w początkowej fazie sesji zdecydowanie różni się od kolejnych jej godzin. To nie podlega wątpliwości. Niestety, ale dla osób uczących się dopiero tradingu, gra na otwarciu może stanowić zbyt duże ryzyko. Warto o tym pamiętać.

Szczególnie zwracam na to uwagę osobom które dopiero startują i w związku z tym chciałyby jak najszybciej znaleźć się na rynku i poczuć co to znaczy mieć otwartą pozycję :)

W moim przypadku nie było inaczej :) pamiętam. że w pierwszych 3 miesiącach kiedy totalnie skupiłem się na daytradingu na akcjach amerykańskich miałem jak dobrze pamiętam z 10 sesji praktycznie pod rzad kiedy zaraz po otwarciu przekraczałem ustalony przez biuro tradingowe stop loss.

Uparcie wierzyłem w opracowaną wtedy przeze mnie strategię. Jednak nie zwracałem zupełnie uwagi na tzw. timing. Czyli moment, w którym skuteczność otwarcia pozycji byłaby większa.

Dopiero po serii strat na otwarciu zacząłem się zastanawiać co jest nie tak. Było kilka składowych, które według mnie nie straciły na aktualności i dotyczą przede wszystkim tej grupy osób, które dopiero zaczynają trading. Dlatego też poniżej pragnę przestrzec przed kilkoma faktami, które różnią trading w początkowej fazie sesji w stosunku do kolejnych godzin.

Pamiętaj, że to o czym wspominam poniżej, to puenta moich odpowiedzi na pytania jakie zadają mi nowi traderzy, którzy dołączają do grupy proptradingowej RemoteDayTrader.pl - jako traderzy zdalni, tzw. remote traderzy. Wiem jakie błędy popełniałem kiedyś ja, widzę jakie błędy popełniają na przestrzeni lat osoby aspirujące do zostania traderami. Te błędy zwykle są bardzo podobne i dotyczącą:

  • chęci szybkiego posiadania pozycji,
  • chęci szybkiej realizacji zysku,
  • wzbogacenia się w jak najkrótszym czasie

A to powoduje, że otwierają pozycje bez przygotowania, przetestowanej strategii. 

 

#1 Zmienność na otwarciu

Zmienność na otwarciu, a może inaczej - długość świec na spółkach, znacznie odbiega od średniej zmienności na danej spółce. Dlatego też, jeżeli jesteś początkującym traderem, to polecam abyś pierwsze chociażby 15 minut odpuścił, poobserwował. Dopiero gdy uświadomisz sobie co może się wydarzyć na otwarciu, przygotujesz odpowiednie zarządzanie pozycją -> wtedy zacznij trading również w tych minutach.

Ja wychodzę z założenia, że lepiej uczyć się strategii od mniejszej zmienności do większej. Nawet jeżeli mamy założenia, że chcemy grać na wybicia. Ok, nie ma sprawy - ale przetestuj to na początek na spółkach o mniejszym dziennym zasięgu. Jeżeli będziesz miał wyniki, będziesz potrafił zarządzać odpowiednio pozycją (mam na myśli to, że emocje które pojawią się podczas posiadania pozycji nie będą wpływały na Twoje decyzje), dopiero wtedy przeskocz na spółki charakteryzujące się większą zmiennością.

 

wolumen2

 

 

 

#2 Spread na otwarciu

Szczególnie na droższych spółkach, spread w pierwszych minutach bywa bardzo duży. Poniżej w nagraniu przykład spółki na otwarciu i spreadu jakie ją charakteryzował oraz po pierwszych 15-30 minutach. Zgodzisz się pewnie ze mną, że spółka wygląda zupełnie inaczej.

Oczywiście, nie ukrywam, że spread niesie zwiększone ryzyko, ale i potencjał zysków. To jest fakt. Dla początkującego tradera, stanowi to jednak dość często dodatkowe ryzyko, które zwykle kończy się stratą.

 

 {youtube}4Lhp_-qdVLg{/youtube}

 

 

#3 Wolumen na otwarciu

Najlepiej odzwierciedla to którykolwiek z przedstawionych niżej wykresów. Pewnie zauważyliście, że zawsze początkowa faza niesie ze sobą wzmożony wolumen, wielokrotnie odbiegający od kolejnych okresów w tej samej części sesji.

Wolumen jest doskonałym wyznacznikiem tego, że dzieje się coś więcej na spółce. Dla początkującego tradera może być jednak przytłaczający i spowoduje szybkie zamknięcie pozycji - czy to z małym zyskiem czy stratą.

 

wolumen1

 

 

Przeanalizuj i dopracuj

Dla mnie w pierwszych 3 miesiącach momentem można powiedzieć zwrotnym, było to kiedy zacząłem lepiej zarządzać momentami wejścia w pozycje. Kiedy jako początkujący samouk daytradingowy, zdałem sobie sprawę że nie trzeba już i teraz jak najszybciej otwierać pozycje, ale warto przeczekać. To jest dobra nauka cierpliwości oraz lekcja która pozwala odpowiednio dopracować własną strategię.

To mnie nauczyło, że jeżeli założenia strategii mam dobre, ale mimo wszystko generują straty - czasami drobna zmiana potrafi znacząco wpłynąć na wyniki. Tak było w moim przypadku - przesunięcie momentu wejścia w pozycje o dosłownie kilka minut od uprzednio planowanego, zmieniło bardzo szybko wyniki.

Bo zdaje sobie sprawę jak bywa w tradingu: otwierasz pozycje, wycinasz ze stop lossem, po kilku minutach na tej samej pozycji już byś zarabiał. I pojawia się narzekanie, że to czy tamto ;) Warto w takim momencie, jeżeli powtarza się dana sytuacja, zastanowić co miało na to wpływ i dopracować własne założenia.

 

Kilka słów na koniec

Pamiętaj by mieć długoterminowe cele w tradingu - "Trading to maraton, nie sprint". Według mnie zdecydowanie ważniejsze niż szybkie, nagłe, czasami przypadkowe zyski, jest posiadanie strategii która pozwala Ci zarabiać regularnie i stabilnie. Pragniesz być chwilową gwiazdą na rynku, czy uczynić trading swoim zawodem?

 

Jak u Ciebie wyglądał start na akcjach? Czy od razu rzuciłeś się na głęboką wodę i trejdowałeś w pierwszych minutach sesyjnych? Jeżeli tak z jakimi efektami? Podziel się swoim doświadczeniem poniżej w komentarzu.