Jak strata potrafi sparaliżować tradera

imagesDrogi Doktorze,
Mój syn podzielił się kiedyś ze mną myślą: „wiedzieć i nic nie robić, to znaczy nie wiedzieć”. Studiując pański newsletter i po przeczytaniu wielu książek w pełni zrozumiałem jak duże znaczenie ma szybkie cięcie strat i pozwolenie zyskom rosnąć.

Kiedy ostatnio miałem dużą pozycję i nagle rynek gwałtownie spadł poniżej mojego stop lossa (nie był on automatyczny), natychmiast w głowie przeliczyłem jak dużą stratę poniosłem i pomyślałem co za te stracone pieniądze mógłbym kupić do domu, na jaką daleką wycieczkę mógłbym polecieć… na jak wiele dalekich wycieczek mógłbym polecieć! Myślałem o tym, ale nie zrobiłem nic.

Strata się powiększała, a ból stawał się dla mnie zbyt duży. Miałem już zamykać pozycję i pomyślałem „jestem pewnie ostatnim sprzedającym na samym dnie, nigdy nie zrobię tego więcej… ale nie, nie chcę i nie będę ostatnim oddającym na dnie”, więc nie zrobiłem nic. Zostałem z pozycją. Co mi Doktorze poradzisz?

Pozdrawiam
Frozen

Witaj,

Twój problem jest bardzo powszechny. Wielu traderów spędza dużo czasu zastanawiając się kiedy i jak otworzyć pozycję, ale znacznie mniej uwagi przywiązują do określenia momentów wyjścia z pozycji oraz jej wielkości do ponoszonego ryzyka. Z Twojego opisu wynika, że miejsce założonego przez Ciebie stop lossa powoduje u Ciebie powstanie zbyt dużego żalu i bólu z poniesionej straty. Pod wpływem emocji następuje natłok myśli o wspaniałych rzeczach, które mógłbyś kupić za stracone pieniądze. Taki zbiór danych wskazuje mi, że Twój stop loss oraz wielkości pozycji jest zbyt duża względem Twojej tolerancji ryzyka.

Studiowanie osobowości traderów, którzy ponieśli straty wykazuje wspólny zbiór cech, który przyczynia się do odniesienia sukcesu na rynku. Wiemy jednak, że każda osoba ma inną tolerancję ryzyka. Przeważnie ludzie ekstrawertyczni, aktywni i lubiący zmiany, dużo łatwiej akceptują większe ryzyko, niż osoby introwertyczne, potrzebujące stabilizacji, rutyny i spokoju. Często traderzy nie znają wystarczająco dobrze siebie i ustalają parametry ryzyka nieadekwatne do ich indywidualnej osobowości. Rezultatem tego normalne w tradingu zdarzenie, takie jak zamknięcie pozycji na stop lossie, wywołuje u tradera nienormalne, gwałtowne reakcje, rezultatem których jest zmienianie pod wpływem emocji i natłoku myśli, wcześniej założonego planu działania. Jest to szczególnie powszechne kiedy trader jest nieodpowiednio przygotowany do wielkości otwieranej pozycji i wynikającego z tego ryzyka.

Ryzyko w trejdzie jest funkcją kilku czynników:

  • Wielkość pozycji – Otwieranie dużej pozycji, a tym samym dużego „zakładu z rynkiem”, prowadzi do dużej zmienności chwilowego wyniku P&L (Profit&Loss) wyświetlanego na platformie i może tym samym prowadzić do dużej zmienności stanu emocjonalnego tradera. Na wielu rynkach w czasie ogłaszania ważnych raportów, albo innych ważnych informacji duzi gracze mogą w bardzo krótki czasie bardzo szybko zmienić cenę tradowanych walorów (akcji, kontraktów itp.), w ten sposób siejąc spustoszenie na rachunkach osób niezamykających pozycji na zakładanych wcześniej stop lossach (często też ma to miejsce w związku z lukami dziennymi i brakiem handlu na poziomach stop loss). Trader z którym kiedyś pracowałem, podczas jednej z sesji na 1 walorze miał bardzo mocne bidy w karnecie. Zbliżał się bardzo ważny ekonomiczny raport. Reakcja rynku na raport była bardzo gwałtowna, bardzo duże zlecenie oczekujące wystawione przez tradera zostało szybko wypełnione i cena gwałtownie ruszyła w dół przebijając pozostałe duże bidy. Trader nie ustalił zakładanego poziomu wyjścia ze stratnej pozycji. Ta pojedyncza strata zabrała wszystkie wcześniejsze miesięczne zyski.

  • Stop loss – Wspólną cechą wielu traderów jest otwieranie zbyt dużych pozycji względem wielkości ich rachunku, a następnie liczenie na to, że bliski stop loss zniweluje ryzyko. Problem z tą strategią jest prosty i polega na tym, że duża zmienność cen powoduje, że będzie wiele momentów gdy cena waloru osiągnie poziom stop loss i pozycja zostanie zamknięta. Wielokrotne ucinanie strat przy bliskim stop lossie, ale posiadanie dużej pozycji szybko doprowadzi do wyczerpania kapitału. Odwrotna sytuacja, czyli ustawianie stop loss daleko powoduje, że niewielka liczba dużych stratnych pozycji zamykanych na stop loss przyczyni się do wyzerowanie rachunku. Jeden z najważniejszych parametrów, który jest pilnowany przez dobrych traderów to zawieranie średniej wielkości pozycji (względem ich awersji do ryzyka oraz wielkości rachunku) i to zarówno zyskownych, jak i tych stratnych. Bardzo trudne jest zarabianie pieniędzy w dłuższym horyzoncie czasowym, jeżeli stratne pozycje są większe od tych zyskownych. Dalekie, albo ignorowane stop lossy to najkrótsza droga do wyczyszczenia konta.

  • Długość czasu trzymania pozycji - Im dłużej jest trzymana pozycja, tym wyższa jest zmienność jej wartości. Ceny zmieniają się bardziej w ciągu całego dnia, niż tylko jednej godziny. Tak samo w przeciągu tygodnia jest wyższa zmienność, niż tylko podczas jednego dnia. Wydłużanie czasu trzymania pozycji jest równoznaczne ze zwiększeniem wielkości pozycji. Im dłużej trader trzyma stratną pozycję tym większe, podwójne, ryzyko podejmuje: im bardziej rozciąga w czasie trwanie na stratnej pozycji, tym bardziej wydłuża się okres jego najgorszego tradowania. Dla swingtraderów (trzymających pozycje kilka dni, a nie minut czy godzin), stop lossy muszą być ustawione dalej w zależności od zakładanej zmienności ceny waloru. To oznacza, że wielkość pozycji jest najważniejszym elementem w zarządzania ryzykiem. Podobne ryzyko jest ponoszone przez daytradera otwierającego pozycję kilkuset akcji, a swingtradera kupującego jedynie 100 akcji, ale z zamiarem trzymania co najmniej kilku dni.


Bardzo istotne jest myślenie o zamykaniu stratnych pozycji jako normalnym elemencie tradingu. Niedoświadczeni traderzy często uważają, że zamykanie pozycji na stop lossie jest równoznaczne z przyznaniem, że idea całej pozycji była zła. Błąd. Jesteśmy omylni, a rynki są zmienne, będziemy się mylić bardzo często. Wielu świetnych traderów zamyka więcej stratnych, niż zyskownych pozycji. Jednak ich zyskowne pozycje są znacznie większe od stratnych i dlatego co miesiąc mają wypłatę zapewniającą przyjemne życie. Stop lossy są ich przyjaciółmi, chroniącymi ich przed dużymi stratami, które mogłyby zabrać zyski z wcześniejszych dni.

Aktywny trader który ma rację w 60% przypadków, a w 40% się myli, zdarza mu się co najmniej 3 razy w ciągu roku mieć duże stratne pozycje. Jeżeli zakładane stop lossy są zbyt daleko umieszczone (bądź ignorowane), te normalne na rynku pozycje stratne mogą się zmienić w zabójców, czyszczących rachunek. Każda osoba inwestująca na rynku jest narażona na bankructwo jego konta inwestycyjnego, jeżeli nie będzie:

  • odpowiednio zarządzać wielkością pozycji
  • uwzględniać długości czasu trzymania pozycji
  • egzekwować ustalonych wcześniej odpowiednich stop lossów.


Moja rada dla Ciebie, Frozen, to zredukowanie wielkości pozycji, tak aby w momencie zamykania jej na stop lossie nie była dla Ciebie obciążeniem psychicznym i żebyś jej w ogóle „nie przeżywał”. Kiedy zadziała Twój stop loss powinieneś myśleć: „Ok, mogę to odrobić”. Nie powinieneś czuć się w momencie zadziałania stop lossa, jakby stała się jakaś katastrofa. Jeżeli 5 stratnych pod rząd trejdów jest zamykanych na stop lossie, a Ty czujesz się przez to bardzo źle, bo finansowo i emocjonalnie jest to dla Ciebie zbyt dotkliwe, to musisz zmniejszyć wielkość otwieranych pozycji i ograniczyć ryzyko. Wszyscy aktywni traderzy miewają serie złych tradów zamykanych na stop lossie. Nawet Ci najlepsi. Jednak ciężko wyjść zwycięsko z trudniejszych okresów na rynku jeśli rachunek został wyzerowany. Control your risk ;)