Prawidłowe podejście do stratnych pozycji

imagesJest sporo książek o zarabianiu na giełdzie. Niektóre z nich napisane są przez traderów, którzy odnieśli prawdziwy sukces. Natomiast niewiele jest książek, lub artykułów odpowiadających na pytanie: jak odpowiednio tracić pieniądze na rynku. „Tnij straty i pozwól zyskom rosnąć” to najbardziej powszechna rada, ale jak zdefiniujesz pozycję jako nadającą się do spisania na straty? Większość traderów nie odpowiada sobie na to pytanie kiedy otwierają pozycję. Koncentrują się na wejściu w rynek, ale nie mają jasnego planu wyjścia, zwłaszcza kiedy muszą zamykać stratną transakcję.

Uważam, że jednym z głównych problemów to kłopot wielu traderów w odseparowaniu rzeczywistości towarzyszącej zamykaniu zwykłego stratnego, „przegranego” trejdu (losing trade) od poczucia jako ktoś przegrany (feeling like a loser). Na pewnym poziomie psychologicznym wielu traderów łączy „przegraną” transakcje z poczuciem bycia przegranym. Straty wpływają na takie osoby frustrująco, wprowadzając w depresyjny i niespokojny nastrój. Taki stan emocjonalny wpływa na podejmowanie nieracjonalnych decyzji, a wynik P&L (Profit&Loss) staje się wyznacznikiem ich poczucia wartości jako trader. Jeśli trader jest skupiony na sobie, a nie na rynku, to zniekształcenia w procesie decyzyjnym są nieuniknione.

W klasycznej książce „Wspomnienia gracza” Livemore opisuje swoje podejście do kupowania akcji. Miał on zwyczaj sprzedawania części akcji i sprawdzania reakcji kursu na jego podaż. Takie zagranie powtarzał kilkakrotnie. Kiedy zobaczył, że jego zlecenia nie powodują spadku ceny to przechodził na drugą stronę rynku, agresywnie kupując i zarabiał. Co uwielbiam w tej metodzie działania to podejście Livemora do strat. Były one wkalkulowane w całościowy większy plan działania. On nie tracił pieniędzy tylko płacił za informacje.

Jeżeli moja maksymalna pozycja to 10 kontraktów na ES i kupuje 1 lot na górnym ograniczeniu kanału widząc potencjał wybicia to „testuje wodę”. Nie ruszam rynkiem w taki sposób jak Livemore miał to w zwyczaju, ale wciąż sprawdzam możliwość zrealizowania mojej hipotezy. Uważnie obserwuję. Jak pozostałe średnie kroczące zmieniają się z minuty na minutę? Jak kurs reaguje na podaż? Jak każdy dobry naukowiec zbieram dane, aby ustalić jak dużo przemawia za słusznością mojej hipotezy. Załóżmy, że do breakoutu dojdzie, ale zostanie on szybko zgaszony przez podaż i popyt zostanie stłumiony, a kurs zacznie spadać. Realizuje stratę na pozycji 1 lot i co dalej? Nieprofesjonalny i sfrustrowany trader powie: Czemu zawsze muszę kupować na górce? Nie mogę uwierzyć, że rynek znowu zachował się przeciwko mnie! Na tym rynku nie da się normalnie tradować! Z powodu frustracji i skupieniu na sobie, nieprofesjonalny trader nie czerpie żadnej racjonalnej informacji ze straty.

Grając metodą Livemora profesjonalny trader będzie wiedział, że ta pojedyncza strata jest częścią większego planu działania.

Spójrz na to w taki sposób: jeżeli otworzyłeś pozycję o dużym prawdopodobieństwie sukcesu, ale mimo wszystko trejd nie zadziałał tak jak planowałeś i musiałeś zamknąć go na stracie to oznacza, że zapłaciłeś tylko za ważną informację jaką rynek Ci przekazał. Rynek akurat nie zachowuje się w swój normalny sposób, taki jak zakładałeś. Jeżeli zwykle ważne dane makro wpływają mocno na dolara, a tym razem zmienność była bardzo ograniczona to właśnie uzyskałeś ważną wiadomość: w danej chwili nie ma dużego popytu na dolara. Ten fakt może przyczynić się do potencjalnie znacznie większych profitów, niż strata jaką poniosłeś zamykając pozycje.

Ostatnio otrzymałem kopię artykułu z „Futures Magazine” autorstwa Everetta Klippa. Był on wybitnym traderem z ponad 50-letnim pozytywnym track-recordem (track-record - cv tradera, zestawienie wszystkich transakcji) oraz mentorem ponad 100 traderów. Opowiadając o swoim systemie, jaki wykorzystywał w krótkoterminowych trejdach, Klipp mówił: „Żeby odnieść sukces musisz kochać tracić pieniądze i nienawidzić ich zarabiać. Szkolę i uczę ludzi tego co jest wbrew naturze człowieka. Musisz umieć panować nad swoimi naturalnymi odruchami i reakcjami.”
System Klippa polegał na szybkiej realizacji zysków (stąd idea nienawidzenia zarabiania) i jeszcze szybszym cięciu strat (dlatego radził by kochać tracić pieniądze). Zamiast ukazywać straty jako groźba i coś złego, Klipp traktował je jako nieodłączny i niezbędny element tradingu. Wierzył, że zamykanie pozycji na małym minusie zwiększa i umacnia dyscyplinę oraz kontrolę sytuacji przez tradera.

Dlatego proponuję każdemu traderowi na zadanie sobie pytanie przed otwarciem pozycji o wysokim prawdopodobieństwie sukcesu: „Czego dowiem się, jeżeli ten trejd zakończy się na stracie oraz jak wykorzystam uzyskane informacje, aby potem zarobić? Jeżeli Twój trading ma jakość, otwierasz pozycje o odpowiednim współczynniku zysk/ryzyko i wysokim prawdopodobieństwie powodzenia to wtedy nie ma stratnych transakcji; są tylko trejdy zarabiające i dostarczające informacji tak aby zarobić później.