Grunt to Zysk

imagesTurbulencje na rynkach skłaniają roztropnych inwestorów do odwołania się do fundamentów – solidnych cegieł gospodarki, których żadna finansowa ekwilibrystyka nie podważy. Nie ma bardziej gruntownej inwestycji niż grunt sam w sobie oraz budynki na nim stojące. Chyba, że nastąpi… finansowe trzęsienie Ziemi?!

To dość konserwatywne przekonanie ma silne podłoże u naszych sąsiadów zza Oceanu. John Smith nie ma pojęcia, czy giełdy nie legną pewnego dnia w gruzach, ale jest święcie przekonany, że jego kawalerka na dolnym Manhattanie będzie stale rosła na wartości i przynosiła mu regularne dochody z czynszu. Taka jest mądrość ludu. Czy polscy inwestorzy są równie mądrzy?

Add a comment

Czytaj więcej: Grunt to Zysk

Przyznawanie ratingu – krok po kroku...

Skąd potrzeba na agencje ratingowe?

Rynki kapitałowe są obecnie przeogromne. Inwestor chcący ulokować swój kapitał w papiery dłużne państw/przedsiębiorstw powinien skrupulatnie przeanalizować kondycję finansową danego podmiotu, zanim zdecyduje się zainwestować swoje pieniądze. Problem w tym, że przy obecnej liczbie podmiotów, w które mógłby zainwestować, a które powinien wcześniej szczegółowo przebadać, nie starczyłoby mu to życia. Właśnie ta potrzeba rynków finansowych (czyli wszystkich inwestorów) do uzyskiwania porównywalnej oceny ryzyka kredytowego dała początek agencjom ratingowym.

Add a comment

Czytaj więcej: Przyznawanie ratingu – krok po kroku...

W obronie agencji ratingowych

imagesW ostatnim czasie w prasie ekonomicznej dominowały artykuły przedstawiające trzy największe agencje ratingowe (Standard&Poor's, Fitch i Moody's) jako niszczycielskie machiny, których celem jest sianie niepewności na rynkach. Po (domniemanym) spowodowaniu kryzysu subprime w 2007 roku, te trzy amerykańskie firmy miały realizować kolejny ambitny plan - dalsze pogrążanie Europy w kryzysie zadłużenia, doprowadzając w efekcie do rozpadu strefy euro lub całej Unii Europejskiej. Cel ów miał być osiągnięty za pomocą skoordynowanej akcji, polegającej na obniżce ratingów krajów członkowskich UE , co spowodowałoby wzrastającą nieufność wobec rządów oraz wzbudziłoby panikę na rynkach. Europa nie mogłaby rolować swojego zadłużenia poprzez emisje obligacji, a dodrukowywanie euro doprowadziłoby do "zniszczenia" euro jako środka płatniczego. Tymczasem prawda nie jest tak oczywista.

Add a comment

Czytaj więcej: W obronie agencji ratingowych

Fortuna w butelkach - o inwestowaniu w wino

imagesW okresie zaburzeń na światowych rynkach kapitałowych i zwiększonego ryzyka, kryzys stał się nowym wyzwaniem dla instytucji finansowych. Ich oferta produktowa została wzbogacona o alternatywne aktywa, które cieszą się coraz większą popularnością zarówno wśród inwestorów instytucjonalnych, jak i klientów instytucji bankowych.

Oferta inwestycji alternatywnych obejmuje bardzo szeroki zakres instrumentów, które mają często emocjonalne lub hobbystyczne znaczenie dla inwestora. Uzupełnienie portfela o te aktywa wpływa pozytywnie na dywersyfikację ryzyka inwestora, nie wspominając o potencjale wysokich stóp zwrotu. Wartość aktywów emocjonalnych jest niezależna od wydarzeń na rynkach giełdowych, od decyzji banków centralnych i od trendów ekonomicznych. W dobrze zdywersyfikowanym portfelu wartość tych aktywów powinna zawierać się w przedziale 5% - 15%.

Wartość aktywów emocjonalnych zależy od ich unikalności, dostępności i walorów estetycznych lub smakowych. Na początku należy koniecznie zrozumieć każdą z dziedzin, w jaką chcemy zainwestować i przy wyborze sprawdzić, czy istnieje rynek wtórny, przejrzyste metody wymiany oraz zasoby.

Wśród inwestycji pozafinansowych można wyróżnić inwestycje w:

  • wino,
  • sztukę,
  • metale i kamienie szlachetne,
  • przedmioty kolekcjonerskie.
Add a comment

Czytaj więcej: Fortuna w butelkach - o inwestowaniu w wino

Businesswoman

Według najnowszych danych GUS już co trzecia firma w Polsce prowadzona jest przez kobietę. Czy to dużo? Biorąc pod uwagę uwarunkowania kulturowe oraz kwestię modelu rodziny w naszym społeczeństwie, to chyba niezły wynik. Obecnie bardzo wiele mówi się o sprawie parytetu, zarówno w środowisku biznesu, jak i w świecie polityki. Przedsiębiorczość jednak nie potrzebuje parytetu. Biznes rządzi się swoimi twardymi zasadami i różnica w uwarunkowaniach fizycznych tak naprawdę nie ma znaczenia dla klientów czy kontrahentów naszej firmy. Postawienie tezy, że kobiety i mężczyźni absolutnie niczym się nie różnią w kwestii zarządzania firmą byłby zarówno naiwne, jak i kłamliwe. Różnimy się – to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Warto jednak z tych różnic czerpać i dostrzegać w nich szanse dla rozwoju naszej firmy.

Bardzo często wydaje się, że kobiety starają się odrzucić swoją ewolucyjnie bardziej rozbudowaną sferę emocjonalną, by naśladować mężczyzn. To, że obecnie więcej firm zarządzanych jest przez mężczyzn, wcale nie oznacza, że ich styl zarządzania jest lepszy czy bardziej efektywny.

Add a comment

Czytaj więcej: Businesswoman