Inwestowanie w e-biznesy jest w modzie

Internet ma swoim użytkownikom coraz więcej do zaoferowania i jest coraz częściej obecny w codziennym życiu. Tam, gdzie pojawiają się nowe potrzeby, zawsze znajdzie się dostawca e-usługi, który je zaspokoi. Globalny internetowy rynek jest wart obecnie ok. 500 mld dolarów. Nic zatem dziwnego w tym, że znalazł się on w centrum zainteresowania inwestorów (aniołów biznesu). Mimo iż inwestowanie w e-biznesy jest bardzo ryzykowne, może przynieść bardzo duży zysk. Według miesięcznika Forbes polscy aniołowie na jednej inwestycji, trwającej od 3 do 5 lat, potrafią zarobić nawet 1000 procent.

Na czym polega innowacyjność e-usługi?
Anioły biznesu inwestują swoje pieniądze głównie w innowacyjne e-usługi, w młode i dobrze prosperujące firmy, które mają szansę na sukces. Nie inwestują one wyłącznie w projekt, ale również w jego twórcę. W kręgu zainteresowań aniołów biznesu są dobrze rozwijające się branże, gdzie wartość przedsiębiorstwa może wzrosnąć bardzo szybko. Według badań European Business Angels Network z 2010 r. najczęściej wybieraną przez nich gałęzią gospodarki są branże „przyszłościowe” (68%), czyli np. IT, biotechnologia, Internet, inżynieria medyczna i farmaceutyczna. E-biznes znalazł się w kręgu zainteresowań inwestorów ze względu na rozległość sieci, czyli brak granic terytorialnych, powszechność dostępu do Internetu, ciągłość dostępu do informacji, możliwość dotarcia do pojedynczych klientów oraz niski czas prowadzenia działalności.
E-usługa jest usługą, która jest świadczona w sposób zautomatyzowany przez technologię informacyjną, jest oferowana za pośrednictwem Internetu, jest spersonalizowana i indywidualnie dopasowana do odbiorcy oraz świadczona zdalnie. Z innowacyjną e-usługą mamy do czynienia dopiero wtedy, gdy zostanie ona nabyta przez rynek. W 2009 roku Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości za najbardziej innowacyjne e-usługi uznała: usługę monitorowania i kompleksowej optymalizacji zużycia mediów, e-usługę opartą na automatycznym systemie komunikacji zbiorowej oraz platformę rekrutacyjną nowej generacji. W 2010 roku większość innowacyjnych projektów, które otrzymały dofinansowanie unijne, należało do: portali społecznościowych, serwisów wyszukujących usługi oraz partnerów biznesowych, platform wspierających działalność przedsiębiorców oraz kursów e-learning. Rynki są coraz bardziej nasycone standaryzowanymi produktami. Dlatego szansę na sukces mają e-biznesy, które inicjują proces „masowej customizacji”. „Masowa customizacja” to udostępnianie masie użytkowników zindywidualizowanej usługi, która jest dopasowana do indywidualnych potrzeb użytkownika. W efekcie każdy użytkownik staje się członkiem pewnej specyficznej niszy rynkowej.

Jak zarabia e-biznes?

Anioł biznesu inwestuje (średnio 150 tys. – 5 mln zł.) w e-biznes przez około 3-5 lat. Często oprócz ofiarowania swoich pieniędzy również sam angażuje się w działalność firmy, wspierając ją swoją wiedzą. Oferuje know-how, doświadczenie i kontakty biznesowe. Ma więc bezpośredni wpływ na działalność i rozwój e-biznesu. Anioły obejmują zazwyczaj pakiet mniejszościowy udziałów w nowej firmie (20%-45%). W zamian za udział finansują bieżąca działalność e-biznesu i liczą na wzrost wartości posiadanych udziałów w przyszłości.
Model e-biznesu to nic innego jak ustrukturyzowany sposób prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem Internetu, mówiący nam, w jaki sposób podmiot prowadzący działalność uzyskuje z niej dochód. W wirtualnym świecie rozróżnia się trzy główne modele biznesowe: biznes oparty na reklamie, biznes oparty na pośrednictwie i biznes oparty na handlu. Jeśli na rozwój e-biznesu spojrzymy z perspektywy czasu, najczęściej wybieranym przez twórców e-usług modelem e-biznesu było pozyskiwanie przychodów z reklam. Ten model wykorzystują najczęściej portale informacyjne. Użytkownicy korzystają z serwisu najczęściej bezpłatnie, natomiast dochód dla firmy generują reklamodawcy. Kolejny model e-biznesu polega na połączeniu kupca ze sprzedającym. Model pośrednictwa polega na zarabianiu na prowizjach od zawartych transakcji (przykład Allegro.pl). Trzeci model e-biznesu polega na oferowaniu użytkownikom produktów (np. poprzez e-sklep) bądź płatnych e-usług (np. płatny abonament z dostępem do unikalnych treści). Wszystkie te modele możliwe są dzięki istnieniu społeczności wirtualnej, która jest coraz szersza i wciąż się rozwija.

Płaszczyzna współpracy pomysłodawcy i anioła biznesu

Dla sukcesu start-upu (firmy działającej w Internecie) bardzo duże znaczenie ma pasja założycieli, dobra jakość wykonania, odwaga w atakowaniu kategorii pełnych konkurencji i chęć zrobienia czegoś lepiej od innych. Aby móc oferować e-usługę w Internecie, trzeba mieć pomysł na biznes, kapitał i szczere chęci. Badania pokazały, że start-upy potrzebują aniołów biznesu, ponieważ najczęściej jest tak, że zgromadzony przez pomysłodawcę kapitał własny oraz kapitał jego przyjaciół i rodziny wystarcza zaledwie na badania nad produktem. Aby ich praca nie poszła na marne, potrzebują zewnętrznego źródła finansowania.

Anioły biznesu najchętniej inwestują w projekty, nad którymi praca już została rozpoczęta. Inwestują w prawdziwych przedsiębiorców, z wizją, chęcią i energią do stworzenia czegoś dużego. Internetowi przedsiębiorcy są jednak ostrożni w relacjach z inwestorami. Boją się odchodzenia od pierwotnego pomysłu na biznes, niekorzystnych klauzul w umowach inwestycyjnych, niezrozumienia wizji twórców prowadzącego do ograniczania możliwości rozwoju oraz dominacji. Autorzy naprawdę dobrych pomysłów na e-biznes na ogół nie mają problemów z pozyskaniem kapitału na start. Powinni umieć „sprzedać” pomysł, przygotować dobry biznesplan i racjonalnie określić przychody oraz zyskowność e-biznesu.

Inwestycja w e-biznes – same korzyści?

Coraz większą część naszego życia przenosimy do wirtualnego świata. Rozszerza się również zakres e-usług, z których użytkownicy chętnie korzystają ze względu na wygodę i oszczędność czasu oraz niższe koszty. E-biznes to nowoczesna forma zaspokajania szybko zmieniających się potrzeb konsumentów. Ta forma inwestycji ma jednak minusy - niemożność dokładnego przewidzenia skali zwrotu z inwestycji oraz duże ryzyko finansowe. Przykładem niepowodzeń inwestycyjnych były upadki dużej liczby start-upów na przełomie ostatnich lat. E-biznesy obarczone są szczególnym ryzykiem, jednak w obliczu rosnącej roli Internetu decyduje się je podjąć wielu inwestorów. W e-biznesy warto jest inwestować ze względu na rosnącą liczbę użytkowników urządzeń mobilnych i sieci globalnej. Pojawiające się jak „grzyby po deszczu” start-upy są reakcją na nowe wymagania konsumentów, świadczą o poszukiwaniu nowych możliwości działania i chęci uzyskania przewagi nad konkurencją.

Globalny internetowy rynek jest wart obecnie ok. 500 mld dolarów. Anioł biznesu inwestuje w e-biznes najczęściej przez około 3-5 lat. Przez ten czas finansuje bieżącą działalność, licząc na wzrost wartości odstąpionych mu udziałów w przyszłości. Potem ma kilka możliwości zakończenia współpracy i zainkasowania zysku z całej inwestycji. Może wykupić udziały od pomysłodawcy i przejąć całą firmę. Dla niektórych aniołów biznesu większe znaczenie ma utrzymywanie aktywności w biznesie i przyjemność płynąca z możliwości dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniem niż czysty zysk z inwestycji. Inni mogą sprzedać swoje udziały w firmie innemu „graczowi” lub też wejść na giełdę.

Autorka tekstu jest ekspertem ogólnopolskiego doradcy biznesowego online www.boomway.pl

Autor: Agnieszka Gugała